Ryzyko zachorowania na raka płuca jest około 3 razy większe u mężczyzn niż u kobiet. W 2010 roku w Polsce częstość zachorowań na nowotwory płuca była wyższa niż średnia dla krajów Unii Europejskiej u obu płci. Umieralność z powodu nowotworów płuca w Polsce wynosi 51.8 proc. dla mężczyzn i 16.7 proc. dla kobiet. MĘŻCZYZNA, 45 LAT ponad rok temu. Okulistyka Odwarstwienie siatkówki Krótkowzroczność Siatkówka. Lek. Dorota Kinga Stepczenko-Jach Okulista , Myślenice. 83 poziom zaufania. Przeszczep komórek macierzystych siatkówki oka-gdzie są wykonywane i podawane. Do 15-ego roku życia cieszył się znakomitym wzrokiem. Mój 21-letni syn od 6-iu Komórki Lrig1+ są komórkami wyciszonymi w stanie homeostazy. Gen tego białka jest genem supresorowym, a utrata jego funkcji prowadzi do rozwoju gruczolaka [75,116]. Przejście między komórkami Lrig1+ a Lgr-5+ zachodzi tylko w przypadku uszkodzenia tkanki, nie zdarza się to w warunkach fizjologicznych [75]. Kompendium wiedzy o Potwierdzonej Terapii Komórkowej. Onkologia-Dziecięca.pl. 27.10.2020 08:30 / Dla chorych. Terapie komórkami macierzystymi są ogromnym osiągnięciem współczesnej medycyny. Komórki mezenchymalne (MSC) od wielu lat są stosowane m.in. w badaniach klinicznych, jako leki zarejestrowane, a także w ramach medycznych w Fundacji OnkoCafe w Fundacji Rak’n’Roll – telefoniczna linia pomocowa, tel. 500 459 450 w każdą środę od godz. 19:00 do 21:00 w Fundacji Twarze Depresji – zgłoszenia poprzez formularz w Fundacji Ogród Nadziei w Warszawskim Centrum Psychoonkologii, tel. 788 142 181, mail: [email protected] Został całkowicie wyleczony w 2011 roku, również po terapii komórkami macierzystymi. Wydaje się więc, że przeszczepy komórek macierzystych mogą powstrzymać wirusa przed replikacją , jeśli własne komórki odpornościowe pacjenta zostaną zastąpione komórkami dawcy odpornymi na zakażenie wirusem HIV (odpowiada za to mutacja genu W szczególności u pacjentów z guzami hormonozależnymi, takimi jak guzy ginekologiczne, w tym rak piersi, stymulacja hormonalna może zagrażać dalszą proliferacją guza. Pozyskanie OSC jest wolne od stymulacji hormonalnej i nie wiąże się z dodatkowym ryzykiem onkogennym u pacjentów z nowotworem, a tym bardziej u pacjentów z POF. Medycyna regeneracyjna z wykorzystaniem komórek macierzystych to dziedzina, która rozwija się w bardzo szybkim tempie. Na leczenie komórkami macierzystymi można wybrać się m.in. do Krakowa. Oto lista 2 tutejszych placówek, które oferują terapię komórkami macierzystymi przy różnego rodzaju schorzeniach. Leczenie z wykorzystaniem komórek macierzystych poprawiło jakość życia wielu osób, zmniejszając ból, a nawet eliminując konieczność stosowania protez. Z naszej terapii komórkami macierzystymi skorzystali znani sportowcy m.in. Bartłomiej Bonk, Marcin Dołęga oraz najsilniejszy człowiek świata, Mariusz Pudzianowski. W naszej klinice w Gdańsku chirurg ręki specjalizuje się w leczeniu łokcia, nadgarstka i wielu innych chorobach ręki. Zajmujemy się leczeniem urazów ręki i kontuzji sportowych. Rejestracja telefoniczna: +48 58 354 37 71 , +48 539 913 039 kontakt@handproject.pl bfGzZD. Tzw. terapie komórkami macierzystymi niekiedy nie mają nic wspólnego ani z terapią, ani z komórkami macierzystymi - ostrzega biotechnolog prof. Józef Dulak z Uniwersytetu Jagiellońskiego. W rozmowie z PAP mówi, gdzie nauka udowodniła już pozytywne działanie komórek macierzystych, a gdzie nie."W Polsce pojawiają się kolejne ośrodki, które - często za spore sumy - oferują pacjentom `terapię komórkami macierzystymi`" - mówi w rozmowie z PAP prof. Józef Dulak. Jego zdaniem to, co w takich placówkach jest nazywane "terapią eksperymentalną", czasami nie ma naukowych podstaw. W dodatku gabinety te nazywają "macierzystymi" komórki, których takie cechy nie zostały potwierdzone - dodaje. Prof. Dulak jest kierownikiem Zakładu Biotechnologii Medycznej Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, dyrektorem naukowym Śląskiego Parku Technologii Medycznych Kardio-Med Silesia w Zabrzu i członkiem Komitetu Biotechnologii PAN. Badania naukowe nad komórkami macierzystymi prowadzi od kilkunastu lat. Rozmówca PAP opowiada, że naukowcy w rzetelnych i potwierdzonych badaniach naukowych oczywiście wykazali już skuteczność terapii komórkami macierzystymi w leczeniu niektórych chorób. To dlatego np. przeszczepy komórek macierzystych ze szpiku kostnego stosowane są w leczeniu niedokrwistości, niedoborów immunologicznych, białaczek. "Działanie tych przeszczepów związane jest z tym, że w szpiku kostnym znajdują się też komórki macierzyste i progenitorowe. Są to komórki, które odtwarzają komórki krwi" - tłumaczy naukowiec. Poza tym - mówi profesor - badania naukowe potwierdziły, że komórki macierzyste pobrane z komórek oka mogą być stosowane w leczeniu uszkodzenia rogówki. I dodaje, że komórki macierzyste pobrane ze skóry pomagają w leczeniu np. rozległych oparzeń czy owrzodzeń. "Jeśli jednak ktoś wie, iż komórki macierzyste mogą przynosić świetny skutek w jednej chorobie - to nie wystarczy, żeby analogiczne terapie oferować do leczenia wielu innych chorób. W dodatku, jeśli takie eksperymentalne terapie nie mają uzasadnienia naukowego" - podkreśla rozmówca PAP. Do takich działań, które bez podstaw są szeroko reklamowane, zalicza on zastosowanie komórek z krwi pępowinowej czy z tzw. galarety Whartona w sznurze pępowinowym do leczenia np. autyzmu, porażenia mózgowego czy stwardnienia zanikowego bocznego. "Nie ma żadnych dowodów na to, że komórki macierzyste mają jakikolwiek związek z autyzmem czy z porażeniem mózgowym” – opowiada. I dodaje, że są poważne wątpliwości co do „macierzystości” komórek z galarety Whartona. "Stosować takie komórki ‘macierzyste’ do leczenia autyzmu czy do leczenia porażenia mózgowego to tak, jakby stosować aspirynę na wszelkie możliwe choroby. Aspiryna owszem - jest świetnym lekiem: przeciwzapalnym czy przydatnym w chorobach układu krążenia. Ale to nie znaczy, że można nią leczyć np. wrzody żołądka" - porównuje. Prof. Dulak zwraca też uwagę, że każda terapia eksperymentalna może przynosić skutki uboczne. "Skandalem jest odpłatne oferowanie tego rodzaju terapii pacjentom, którzy cierpią na ciężkie, nieuleczalne choroby - z sugestią, że to jest metoda, która może przynieść efekty" - mówi. Jak dodaje, nawet, jeśli pacjent chce wierzyć, że nastąpi cud - żaden lekarz czy naukowiec nie powinien tego sugerować. "Lekarz ma obowiązek powiedzieć pacjentowi, że terapia, którą mu oferuje, to eksperyment. Musi przedstawić pacjentowi wszelkie za i przeciw przeprowadzenia próby" - mówi naukowiec. "Czerwona lampka ostrzegawcza powinna się nam zapalić, jeśli udział w eksperymentalnej terapii komórkami macierzystymi jest płatny" - sugeruje prof. Dulak pacjentom, którzy rozważają skorzystanie z takich rozwiązań. Jak wyjaśnia, w rzetelnych badaniach naukowych pacjenci nie muszą płacić za udział w terapii, o której nie wiadomo, jaki przyniesie skutek. Takie badania finansowane są np. z grantów. Dodaje jednak, że niekiedy również lekarze w publicznych placówkach - często w dobrej wierze - decydują się na przeprowadzenie terapii eksperymentalnej, z wykorzystaniem komórek macierzystych. "Uważam, że w przypadku nieuleczalnych obecnie chorób pacjent i lekarz mają prawo podjęcia ryzyka. Nic jednak nie zwolni lekarzy czy naukowców z obowiązku myślenia i odpowiedzialności. Powinni oni postępować w jedyny dopuszczalny sposób: rozeznać, czy dana terapia w leczeniu danej choroby ma wystarczające i rzeczywiste uzasadnienie medyczne i biologiczne, czy ma podstawy naukowe. I czy szanse na korzyści przewyższają ryzyko niepowodzeń i efektów ubocznych. Nie można tworzyć w pacjentach złudnej nadziei" - podkreśla naukowiec. Aby takie eksperymentalne terapie można było prowadzić, za każdym razem konieczna jest zgoda komisji bioetycznej. Prof. Dulak krytykuje jednak ich praktykę: "W mojej ocenie komisje bioetyczne w sposób bardzo niefrasobliwy zgadzają się czasami na tego rodzaju próby, nie mając nawet solidnej wiedzy, czym są komórki macierzyste". KOMÓRKI MACIERZYSTE I ICH RODZAJE Według powszechnie przyjętych przez środowisko naukowe kryteriów - mówi prof. Dulak - komórki macierzyste charakteryzują się dwiema cechami. "Pierwsza z nich to zdolność do samoodnowy - takich podziałów, w wyniku których powstają ponownie niezróżnicowane komórki macierzyste. Druga cecha to naturalna zdolność niewyspecjalizowanych komórek do różnicowania się w kierunku różnych komórek" - opowiada. Nie jest jednak tak, że każda komórka macierzysta może się zróżnicować do dowolnego typu komórki. A intensywne podziały komórek same w sobie nie są żadnym dowodem na „macierzystość” – zwraca uwagę rozmówca PAP. Jeśli chodzi o wykorzystywanie komórek macierzystych, naukowcy zajmują się trzema ich grupami. Są to komórki pluripotencjalne, multipotencjalne i unipotencjalne. Komórki pluripotencjane - mają zdolność do różnicowania do niemal wszystkich typów komórek w organizmie (z wyjątkiem np. komórek łożyska). W przyrodzie komórki pluripotencjalne występują w zarodku. Ponieważ jednak badania na zarodkowych komórkach macierzystych mogą budzić zastrzeżenia natury etycznej, wypracowano sposób, jak uzyskać komórki pluripotencjalne z dorosłych komórek organizmu. To tzw. indukowane komórki pluripotencjalne (IPS). Za badania związane z tym tematem Shinya Yamanaka otrzymał w 2012 r. Nagrodę Nobla. Jak wyjaśnia prof. Dulak, komórki takie jak krwinki białe czy komórki skóry można przeprogramować tak, by uzyskać z nich IPS-y. Komórki multipotencjalne - różnicują tylko do komórek wywodzących się z jednego z trzech listków zarodkowych. Przykładem komórek multipotencjalnych są np. komórki hematopoetyczne w szpiku kostnym. One różnicują do różnych komórek krwi. W szpiku kostnym znajdują się też komórki mezenchymalne, które różnicują do kości, chrząstek, tłuszczu. Natomiast komórki unipotencjalne - różnicują do jednego rodzaju komórek, np. komórek jednej tkanki. Przykładem są chociażby znajdujące się w mięśniach komórki satelitarne, które mają zdolność do regeneracji mięśni szkieletowych. Zrozumienie tego podziału pomaga rozeznać się, gdzie terapie komórkami macierzystymi (i jakiego typu) mogą mieć sens. CZY TO, CO REKLAMUJE SIĘ JAKO KOMÓRKI MACIERZYSTE, TO KOMÓRKI MACIERZYSTE? Badania kliniczne (z udziałem ludzi) wykorzystujące indukowane komórki pluripotencjalne na świecie dopiero ruszają - mówi prof. Dulak. "W Polsce indukowane komórki macierzyste, IPS, jeszcze nigdzie nie są obecne w ofercie leczenia" - zauważa. Dodaje, że proces ich otrzymywania jest skomplikowany i czasochłonny. "Mój zespół np. potrzebuje trzech tygodni, aby z IPS-ów z uzyskanych z krwi ludzkiej powstały kardiomiocyty - komórki serca. Ale nie wykonujemy badań na ludziach. To wciąż są badania na zwierzętach eksperymentalnych" - opowiada. To, co oferują niektóre gabinety, może jednak sprawiać wrażenie właśnie terapii "komórkami macierzystymi". "Jedna z takich metod sprowadza się do pobrania krwi od pacjenta z chorobami stawów, jej inkubacji w temperaturze 37 stopni, a potem wstrzyknięcia do stawu. To nie ma nic wspólnego z terapią komórkami macierzystymi (choć reklamuje się ją łącznie z terapią komórkami macierzystymi). Można mieć duże wątpliwości co do skuteczności metody" - mówi prof. Dulak. Prof. Dulak zachęca pacjentów do ostrożności. "Na razie wszelkie oferty związane z podawaniem tzw. komórek macierzystych z tkanki tłuszczowej, z własnej krwi, czy z galarety Whartona to nie są terapie komórkami macierzystymi w świetle rzetelnych badań naukowych. Nie ma wystarczającego uzasadnienia naukowego do stosowania tych terapii" - mówi. Pytany, czy komórki macierzyste mogą być pomocne w ortopedii, prof. Dulak odpowiada: "Istnieją komórki, które potrafią wytwarzać chrząstkę; są to komórki mezenchymalne ze szpiku kostnego. Na razie jednak brak przekonujących dowodów, by tego typu metody stosować w sposób komercyjny". Nadzieje budzi wykorzystanie komórek macierzystych do regeneracji serca po zawale. Ale nie komórek ze szpiku kostnego, tłuszczu, czy galarety Whartona, tylko IPS różnicowanych do kardiomiocytów. Nad rozwiązaniami w tym zakresie pracuje wiele zespołów na świecie, w tym nasze w Krakowie i Zabrzu. Na razie jednak nie ma wystarczających badań, które pokazywałyby, jak taki zabieg powinien wyglądać, aby był skuteczny i nie przynosił szkody pacjentowi - mówi prof. Dulak. W październiku wybuchł skandal, dotyczący stosowania tzw. komórek macierzystych pobranych ze szpiku w leczeniu przewlekłej niewydolności serca. Uniwersytet Harvarda wycofał ponad 30 prac Piero Anversy, który w swoich badaniach proponował, jak prowadzić takie terapie po zawale. Anversie zarzucono, że swoje badania fałszował. "Na szczęście w Polsce nie oferowano komercyjnie zabiegów jego pomysłu" - podsumował prof. Dulak. BANKI KRWI PĘPOWINOWEJ Prof. Dulak wyraża też wątpliwości związane z niektórymi terapiami z użyciem krwi pępowinowej oraz komórek z tzw. galarety Whartona ze sznura pępowinowego. W krwi pępowinowej zawarte są komórki progenitorowe krwi, a więc dające początek komórkom krwi. „Macierzystość” komórek z galarety Whartona jest natomiast bardzo wątpliwa. "Terapia z użyciem komórek z krwi pępowinowej może być wykorzystana do leczenia pacjentów, którzy chorują na choroby krwi" - ocenia naukowiec. Chodzi np. o takie przypadki zachorowania na niedobory odporności czy białaczkę, kiedy nie można znaleźć dawców szpiku kostnego. "Na świecie wykonano już kilkadziesiąt tysięcy przeszczepień krwi pępowinowej. To ma uzasadnienie" - mówi. Krytykuje jednak ideę komercyjnych banków krwi pępowinowej. Według niego gromadzenie krwi pępowinowej ma sens tylko w bankach publicznych, gdzie komórki mogą być wykorzystane przez dowolną osobę, a nie jedynie przez dawcę (zwłaszcza, że w przypadku rozwoju u dziecka choroby nie ma podstaw do zastosowanie jego własnej krwi Bankowanie takiej krwi tylko na prywatny użytek to polisa bez pokrycia" - ocenia. EKSPERYMENTY Prof. Dulak zaznacza, że badania nad komórkami macierzystymi prowadzone są obecnie w najlepszych laboratoriach. Może się więc okazać, że z czasem komórki macierzyste znajdą kolejne zastosowania. Obiecującymi kierunkami badań jest wykorzystywanie IPS-ów w terapii Parkinsona (takie badania prowadzi się w Szwecji), a także w terapii zwyrodnienia plamki żółtej oka (Japonia). Trwają też badania nad wykorzystywaniem komórek zarodkowych w leczeniu innej choroby oczu - choroby Stargardta. Zarodkowe komórki macierzyste różnicowane do komórek produkujących osłonkę mielinową nerwów testowane są też w USA w ramach badań u pacjentów zaraz po uszkodzeniu rdzenia kręgowego – mówi prof. Dulak. Na razie jednak badania te przeprowadzono na małych grupach pacjentów. Aby potwierdzić lub obalić hipotezy o słuszności stosowania w tych przypadkach komórek macierzystych, potrzeba o wiele większych prób, prowadzonych w odpowiedni sposób, z zachowaniem grup kontrolnych i tzw. „ślepej” próby (kiedy ani pacjent ani lekarz nie wiedzą, czy podawany zastrzyk zawiera badany lek - a w tym przypadku komórki- czy tylko sól fizjologiczną). Autorka: Ludwika Tomala lt/ zan/ Liczba chorych na nowotwory krwi nieubłaganie rośnie. Na szczęście szansą pozostają przeszczepy komórek macierzystych, których liczba w Polsce jest bardzo duża. Co 27 sekund ktoś na świecie słyszy diagnozę: nowotwór krwi. To moment rozpoczęcia dramatycznego wyścigu z czasem, gdzie szanse na przeżycie to 1: 20 000- bo tyle wynosi prawdopodobieństwo znalezienia zgodnego dawcy szpiku. 1 do kilku milionów w przypadku rzadkiego genotypu. Statystyki są nieubłagane, tym bardziej cieszy fakt, że w ramach współpracy Fundacją DKMS, Centrum Medycznym Damiana i Laboratorium PBKM miało miejsce 2000 procedur przeszczepień krwiotwórczych komórek macierzystych, dających szansę ciężko chorym pacjentom na normalne życie. Wykorzystanie komórek macierzystych w leczeniu Jak wynika z danych Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych liczba chorych na nowotwory krwi na świecie wzrosła dwukrotnie w ciągu ostatnich kilkunastu lat. W Polsce choruje ponad 100 tys. osób, a każdego roku diagnozę stawia się prawie sześciu tysiącom Polaków. Około 85% chorych dobrze reaguje na chemioterapię konwencjonalną, u około 15%- 20% dochodzi do wznowy choroby, wówczas jedyną szansą na powrót do zdrowia jest przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych z mobilizowanej krwi obwodowej, krwi pępowinowej lub szpiku kostnego. Tylko 25 proc. pacjentów, wymagających przeszczepienia, znajduje dawcę w rodzinie – pozostałe 75 proc. chorych potrzebuje pomocy „bliźniaka genetycznego”. Po znalezieniu takiego dawcy następuje pobranie krwiotwórczych komórek macierzystych [o sposobie pobrania komórek decyduje lekarz prowadzący pacjenta], ich przygotowanie w certyfikowanym laboratorium i wysłanie do ośrodka przeszczepowego. Komórki macierzyste – wykorzystane za granicą i w Polsce Polski Bank Komórek Macierzystych jest największym bankiem komórek macierzystych w Europie, 5 co do wielkości na świecie. Główną osią działalności jest bankowanie komórek macierzystych pozyskanych podczas porodu do wykorzystania w przypadku choroby w rodzinie. Centralne Laboratorium PBKM ma powierzchnię kilkuset metrów oraz podzielone jest na poszczególne pracownie, gdzie przygotowywane są ratujące życie preparaty komórek macierzystych: komórek macierzystych krwi pępowinowej, sznura pępowinowego, tkanki tłuszczowej oraz pobrane od dawców niespokrewnionych krwiotwórcze komórki z mobilizowanej krwi obwodowej i szpiku. Chorujesz? Masz dużą nadzieję na przeszczep w Polsce O jakości przygotowanych preparatów świadczy kilkutysięczna lista chorych, którym pomogły. Wśród nich – 2000 pacjentów, którzy mieli przeszczepione krwiotwórcze komórki macierzyste szpiku kostnego lub mobilizowanej krwi obwodowej przygotowane przez zespół PBKM w ramach współpracy z Fundacją DKMS i CM Damiana. Kilka razy w tygodniu w Centralnym Laboratorium PBKM zjawiają się kurierzy, który mają za zadanie zawieźć preparat krwiotwórczych komórek macierzystych szpiku kostnego do kliniki transplantacyjnej. Przeszczepy krwiotwórcze sprawdzone i przygotowane przez Laboratorium Polskiego Banku Komórek Macierzystych pomogły chorym na całym świecie – od Lublina po Australię. „Z jednej strony można mieć satysfakcję, że te wszystkie przypadki udało się przeprowadzić bez większych powikłań i błędów, z drugiej – zawsze przychodzi refleksja, że po drugiej stronie jest ciężko chory człowiek. Należy mieć nadzieję, że dzięki przeszczepieniu komórek macierzystych; słowo „jest” można zamienić na „był”. I to „był” oznacza dla niego życie w zdrowiu” – podsumowuje refleksyjnie osiągnięcia swojego zespołu dr Krzysztof Machaj. Krwiotwórcze komórki macierzyste stosowane są w leczeniu od ponad 40 lat. Ich głównymi źródłami mającymi zastosowanie w hematologii są krew pępowinowa, szpik kostny i mobilizowana krew obwodowa. W 2020 roku w Polsce wykonano blisko 1700 przeszczepień komórek macierzystych we wskazaniach hematologicznych, liczba ta była mniejsza niż w latach poprzednich ze względu na obostrzenia spowodowane pandemią wirusa Sars-Cov-2. Czytaj też:Przybywa pacjentów hematoonkologicznych. „Najważniejszym ogniwem jest lekarz rodzinny” Źródło: Polski Bank Komórek Macierzystych Dr hab. Magdalena Chrościńska-Krawczyk z Kliniki Neurologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie przeprowadziła już pierwsze zabiegi w leczeniu mózgowego porażenia dziecięcego oraz autyzmu z zastosowaniem komórek macierzystych z krwi pępowinowej oraz sznura pępowinowego. Teraz mają być one udostępnione małym pacjentom z mózgowym porażeniem z innych krajów europejskich. - Komórki macierzyste pozyskane przy porodzie stosowane są już od kilku lat, jako źródło w procedurze medycznego eksperymentu leczniczego. Wykorzystujemy je z powodzeniem u dzieci z chorobami neurologicznymi, takimi jak autyzm, rozszczep kręgosłupa czy mózgowe porażenie dziecięce. Mieliśmy już kilka przypadków dzieci, u których wykorzystaliśmy autologiczną krew pępowinową. Liczymy, że teraz będziemy mogli pomóc większej liczbie dzieci, bo zgłaszają się do nas pacjenci z całej Europy – podkreśla dr hab. Magdalena Chrościńska-Krawczyk. Lubelska Klinika Neurologii Dziecięcej otrzymała zgodę na wykorzystanie komórek macierzystych w leczeniu dziecięcych schorzeń neurologicznych od komisji bioetycznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Pierwsze zabiegi – zapewnia specjalistka - wykazały, że terapia jest bezpieczna. W przyszłości poza porażeniem mózgowym mają być podobnie leczone inne schorzenia neurologiczne u dzieci, takie jak autyzm oraz rozszczep kręgosłupa. Pierwszą udaną transplantację komórek macierzystych pochodzących z krwi pępowinowej przeprowadziła w Paryżu prof. Eliane Gluckman przed 31 laty, 8 października 1988 r. Uratowano wtedy życie 5-letniego Matthew Farrowa z Karoliny Północnej w USA, cierpiącego na niedokrwistość Fanconiego; ma on obecnie 36 lat i wspiera bankowanie krwi pępowinowej. Od tego czasu komórki pozyskiwane z krwi pępowinowej próbuje się wykorzystać w ponad 80 schorzeniach hematoonkologicznych, metabolicznych i immunologicznych. Największe doświadczenie w eksperymentalnym stosowaniu komórek macierzystych krwi pępowinowej w leczeniu schorzeń neurologicznych u dzieci ma prof. Joanne Kurtzberg z Uniwersytetu Duke w Stanach Zjednoczonych. Prowadzi ona badania kliniczne, które mają naukowo wykazać skuteczność tej terapii w autyzmie i mózgowym porażeniu dziecięcym. Na razie ustalono, że w przypadku autyzmu u wielu dzieci nastąpiła poprawa umiejętności społecznych, a u tych z porażeniem mózgowym - funkcji motorycznych. Również z doświadczeń prof. Chrościńskiej-Krawczyk wynika, że uzyskane efekty terapii komórkowej są zachęcające. - Wprawdzie nie wyleczyliśmy poddanych tym zabiegom dzieci, ale poprawiło się ich funkcjonowanie, co ma ogromne znacznie – podkreśla. W mózgowym porażeniu dziecięcym uzyskano wzmożenie siły mięśniowej oraz lepsze działanie pęcherza moczowego. Zdaniem specjalistki, jakkolwiek poprawa u tych dzieci jest dużym osiągnięciem, ma ogromne znacznie dla nich samych, jak i ich najbliższych. Zwraca jednak uwagę, że przeszczep komórek macierzystych nie zastępuje innych stosowanych dotąd metod, głównie łagodzących objawy, takich jak rehabilitacja i kinezyterapia, leczenie przeciwbólowe i przeciwdrgawkowe oraz operacje ortopedyczne. Dr n. med. Dariusz Boruczkowski z Polskiego Banku Komórek Macierzystych podkreśla, że choć są to bardzo obiecujące wyniki, to przed nami jeszcze długa droga, by odkryć pełne spektrum możliwości krwi pępowinowej.